Pokazywanie postów oznaczonych etykietą textile yarn. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą textile yarn. Pokaż wszystkie posty

piątek, 18 listopada 2016

KOLOROWE ŚMIETKI
Czyli breloki z resztek.

Hola Dziubaski :)

Po wielu projektach zostało mi mnóstwo resztek.
Tzn. guziczki różne i różniaste, skrawki bawełnianej włóczki, pojedyncze koraliczki itp.
Zebrałam więc cały ten bałagan i zaczęłam robić breloki. :)
Fajny brelok zawsze się przyda.
Do torebki, do kluczy, do plecaka, wszędzie. :)

1. Breloki z guziczków

Biorę potrzebne rzeczy.


Guziczki łączę ze sobą za pomocą kółeczek w taki sposób.


Robię gęste grono (jak u winogron:) ).
Na końcu mocuję duże kółko.
Brelok gotowy. :)


Robię jeszcze kilka sztuk.



2. Breloki z koralików


Nawlekam koraliki na rzemyk.


Na końcach wiążę supełki i mocuję duże kółeczko.
Gotowe. :)




3. Breloki z bawełnianej włóczki


Z dociętych na jedną długość kawałków robię frędzelek.


Na końcu mocuję koralik w pasującym kolorku a następnie duże kółko.


Moje breloczki są gotowe. :)




W ten sposób wykorzystałam różne śmietki z moich gratów.

Zapraszam do komentowania.:)
Buziaki :*

środa, 12 października 2016

PODRÓŻOWANIE PO MOJEMU
Czyli jak nie zgubić się w podróży.





Hola Dziubaski :)

Po urlopie jestem gotowa do pisania kolejnych postów.
Podróż na urlop minęła niestety trochę inaczej niż to sobie zaplanowałam.
Nasz samolot miał dwie godziny opóźnienia!
Nikt z obsługi na lotnisku nie raczył nas poinformować z jakich to ważnych przyczyn zaistniała owa sytuacja.
Na wysokości zadania stanął dopiero pilot ale dla niego wysokość to raczej normalka. ;p
Przejście przez męki wydłużonej podróży ułatwiła mi moja neonowa podusia. :)
Teraz już wiem, że wyruszy ze mną w każdą podróż.


Pracę rozpoczęłam od zrobienia poduszki na wzór gąsiennicy Amszy.


Zapragnęłam mieć podusie z bawełnianej włóczki.
Wybrałam więc kolorki, złapałam druty w dłoń i zaczęłam dziergać.


Po pewnym czasie zrobiłam prostokąt odpowiadający wymiarem mojej podusi.


Do zszycia brzegów wybrałam kolor wściekle różowy, żeby mnie Amanda przypadkiem nie zgubiła na lotnisku. ;p
Robótkę połączyłam wypukłym szwem za pomocą szydełka.




Efekt miły dla oka jest niezmiernie jednak zabrakło mi kilku funkcjonalnych drobiazgów.


Przydałaby się rączka, za którą trzymałabym podusie.

Przerobiłam więc na szydełku kilkanaście oczek łańcuszka i wyszedł mi sznureczek.


Doszyłam go do podusi. Doczepiłam również karabińczyk, żeby mojego neonka móc dopiąć do torby czy plecaka.


Następnie na końcach rogala doszyłam duży guzik, pomalowany lakierem do paznokci w pasującym kolorze oraz pętelkę do przekładania owego guzika. Teraz mogę zapinać poduszkę dla większego komfortu.


Moja neonowa poducha jest gotowa. :)


Polecam taki gadżet każdemu kto pragnie wygodniejszej podróży.
Moja poducha jest nie tylko wygodna ale i milutka dla oka. :)



Zapraszam do komentowania.:)
Buziaki :*

środa, 24 sierpnia 2016

BAWEŁNIANY UPCYKLING
Czyli jak rozebrać się z korzyścią

cz. 2


Hola Dziubaski :)

Dzisiaj będziemy wykorzystywać pozostałości z naszej koszulki.

Potrzebne nam będą:

  • Resztki koszulki
  • Kawałek bawełnianej włóczki w innym kolorze
  • Kilka koralików
  • Nitka i igła
  • Nożyczki


Z koszulki wycinam paseczki szerokości ok 1-2 cm.
Ja mam około 20 sztuk.
Jeden pasek wycinam grubszy. Mój ma około 7 cm.



Paseczki rozciągam, żeby się zrolowały. Na kilka z nich nawlekam koraliki. Ja użyłam drewnianych gdyż są lekkie i nie obciążają wisiorka.
Po nawleczeniu koralików związałam paski z obu stron małą gumeczką.



Brzegi pasków owijam najgrubszym paskiem i zszywam razem aby stworzyć całość.



Miejsca łączenia owijam kolorową włóczką.
Naszyjnik jest gotowy. :)


Teraz czas na bransoletkę.
Wycinam paseczki tak samo jak w przypadku bransoletki z poprzedniego kompletu.
Kilka paseczków odcinam.



Na odcięte paseczki nawlekam koraliki.
Całość zszywam ze sobą i owijam kolorową włóczką.

Tak wygląda cały zestaw. :)


W ten sposób zużyłam prawie każdy kawałek starej, zbędnej koszulki.
Troszkę pracy i mam dwa nowe komplety biżuterii na sobotni babski wypad. (chociaż czuję, że zielony zestaw podprowadzi mi Ama) :)

Jeśli Wam się podobało spróbujcie w domu zrobić to samo.
Nie bójcie się próbować. Nawet jeśli coś nie wyjdzie idealnie równo to przecież nie o to chodzi.
Ważna jest satysfakcja z nowej ozdoby, która z pewnością będzie inna niż wszystkie. A przecież każda z nas chce być wyjątkowa. :)

Wszystkie komentarze mile widziane :)

Ciao kochani :)

wtorek, 23 sierpnia 2016


BAWEŁNIANY UPCYKLING
Czyli jak rozebrać się z korzyścią


cz. 1


Hola* Dziubaski :)
Dzisiaj zajmiemy się upcyklingiem.
Upcykling-forma przetwarzania wtórnego odpadów, w wyniku którego powstają produkty o wartości wyższej niż przetwarzane surowce.
Definicja ściągnięta z pewnego źródła w internecie.
A tak z polskiego na nasze to po prostu nadajemy drugie życie starym, brzydkim przedmiotom.
Obie z Amszą jesteśmy zwolenniczkami upcyklingu.

Chyba każdy z nas ma w szafie koszulki, w których już nie chodzi a szkoda wyrzucić, bo jeszcze nie są zniszczone.
Pokaże Wam jak można je wykorzystać w ciekawy sposób.
Z resztą sami za chwilę zobaczycie. :)

Co będzie nam potrzebne do zrobienia bawełnianej biżuterii?
  • Stare koszulki lub bawełniana włóczka
  • Nożyczki
  • Nitka i igła



Zaczynamy od pocięcia koszulki tak jak pokazuje na zdjęciu.
Odetnijcie brzeg ze szwem gdyż jest za gruby i będzie brzydko wyglądał. Koszulkę potnijcie na paseczki ok 1-2cm zostawiając połączenie na jednym ze szwów. Dzięki temu będzie nam łatwiej ułożyć paski materiału w całość. Ilość pasków zależy od tego jak gruby chcecie naszyjnik. Ja mam około 20.



Jak juz potniecie tyle ile chcecie odetnijcie całość od reszty koszulki.
Nie wyrzucajcie resztek gdyż później i z nich zrobimy biżuterię. :)




Zwińcie materiał wzdłuż szwu tak, żeby ułożyć go w kształt rulonu.
Rozciągnijcie tez naszyjnik parę razy aby paseczki się ładnie zrolowały.







Zawińcie miejsce gdzie jest szew bawełnianą włóczką. Włóczkę można kupić lub zrobić samemu tnąc starą koszulkę w paseczki, podobnie jak na naszyjnik. Ja wybrałam kolor ciemnozielony.
Po owinięciu jednego szwu robię to samo z drugim.


Nasz naszyjnik jest już gotowy.



Teraz zajmiemy się zrobieniem bransoletki do kompletu.
Z rękawa koszulki odcinam brzeg i tnę w paseczki jak poprzednio.



Roluje i rozciągam tak samo jak w naszyjniku.



Następnie tak samo jak w naszyjniku owijam szew drugą włóczką.

Tak wygląda cały zestaw. :)







Jak Wam się podoba mój zestaw?

Zapraszam do komentowania.
Wszystkie opinie są dla mnie ważne.
Jeśli macie swoje pomysły jak wykorzystać stare koszulki to dzielcie się nimi z nami. :)


*Hola (hiszp.) Cześć