Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorowe. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą kolorowe. Pokaż wszystkie posty

środa, 7 grudnia 2016

BOSKIE ŚWIECIDEŁKA
Czyli migocząca biżuteria.

Hola Dziubaski :)

Dzisiaj opiszę Wam jak zrobić migoczące zestawy biżuterii.
Szkoda gadania, zabieram się do pracy. :)

Potrzebne mi będą:
  • migoczące koraliczki
  • cążki
  • kilka drobiazgów do robienia biżuterii


Na druciane patyczki naprzemiennie nawlekam koraliki i złote kwiatuszki. Na końcach drucików robię kółeczka/pętelki.
Tak wygląda gotowy element.


W ten sam sposób robię kolejne.


Wszystkie elementy łączę w całość za pomocą metalowych kółeczek.
Z jednej strony mocuję zapięcie i moja bransoletka gotowa. :)

Na dwa kolejne patyczki nawlekam koraliki i kwiatuszki, zaginam końce w kółeczka a następnie mocuję haczyki do kolczyków. :)

Cały zestaw wygląda tak. :)





Zapraszam do komentowania.:)
Buziaki :*

poniedziałek, 28 listopada 2016

JAK ZACHOWAĆ UMIAR
Czyli koralikowe wisiory.

Hola Dziubaski :)

Jak zachować umiar?
Kurcze, czasem jest ciężko.
My z Amszą jak wpadniemy na jakieś cudowne przeceny niestety o tym umiarze zapominamy. Jakoś tak ulatuje z naszej głowy szybciej niż lista zakupów, które powinnyśmy właśnie zrobić.
Z powodu braku tego właśnie umiaru, zostałyśmy szczęśliwymi posiadaczkami miliona drobniutkich koraliczków.
Bo było tanio, bo kolorki takie piękne, bo było tanio, bo takich jeszcze nie mamy, bo było tanio…ach…bo było tanio. To jest argument nie do zbicia.
Skoro koraliki już są to trzeba je wykorzystać. )
Nawlekam je na niteczki, biorę cążki, kilka drobiazgów i zaczynam robić naszyjniki.

Dobieram kilka sznurów koralików, dopasowuje kolory i długości.

Końce sznurków przymocowuję do drucianych patyczków, uprzednio zakładając metalowe kapturki/dzwoneczki.
Na końcu każdego patyczka robię kółeczko.

Do zakończeń mocuję zapięcie oraz kółeczka.

Wisior gotowy. :)
Za manekin ;p robi oczywiście Amsza.

Jako, że koralików było bardzo dużo, zrobiłam kilka kolejnych wisiorów. :)




Zapraszam do komentowania.:)
Buziaki :*

piątek, 18 listopada 2016

KOLOROWE ŚMIETKI
Czyli breloki z resztek.

Hola Dziubaski :)

Po wielu projektach zostało mi mnóstwo resztek.
Tzn. guziczki różne i różniaste, skrawki bawełnianej włóczki, pojedyncze koraliczki itp.
Zebrałam więc cały ten bałagan i zaczęłam robić breloki. :)
Fajny brelok zawsze się przyda.
Do torebki, do kluczy, do plecaka, wszędzie. :)

1. Breloki z guziczków

Biorę potrzebne rzeczy.


Guziczki łączę ze sobą za pomocą kółeczek w taki sposób.


Robię gęste grono (jak u winogron:) ).
Na końcu mocuję duże kółko.
Brelok gotowy. :)


Robię jeszcze kilka sztuk.



2. Breloki z koralików


Nawlekam koraliki na rzemyk.


Na końcach wiążę supełki i mocuję duże kółeczko.
Gotowe. :)




3. Breloki z bawełnianej włóczki


Z dociętych na jedną długość kawałków robię frędzelek.


Na końcu mocuję koralik w pasującym kolorku a następnie duże kółko.


Moje breloczki są gotowe. :)




W ten sposób wykorzystałam różne śmietki z moich gratów.

Zapraszam do komentowania.:)
Buziaki :*

środa, 26 października 2016

E JAK EWA
Czyli jak powiesić się na ścianie.


Hola Dziubaski :)


Dzisiaj pokażę Wam jak w prosty sposób zrobić personalizowaną ozdobę na ścianę.


Potrzebne mi będą:
  • gruby karton lub tekturka
  • kolorowe włóczki
  • klej
  • nożyczki
  • pędzelek
  • kilka szpilek


Pracę rozpoczynam od narysowania na tekturce kształtu.
Można go wybrać dowolnie. Ja postanowiłam zrobić literkę E.


Wycinam literkę starając się zachować kształt. Okazuje się, że to wcale nie takie proste, zwłaszcza jeśli tekturka jest naprawdę sztywna.


Zaczynam owijanie tekturki włóczką.
Smaruję tekturkę klejem, żeby zabezpieczyć włóczkę przed rozwijaniem.
Początek jest bardzo łatwy.




Po owinięciu całej literki stwierdzam, że w jednym miejscu nie mam pojęcia jak zakryć tekturkę. W żaden sposób nie udaje mi się owinąc tego miejsca.


Po chwili zastanowienia wpadam na genialny pomysł. POMPONY :)
Biorę kawałek tekturki pozostałej z wycinania i owijam grubo włóczką.
Są specjalne gadżety do robienia pomponów. Ułatwiają pewnie pracę ale kartonik też się sprawdza i jest za darmoszkę. ;p


Delikatnie zdejmuję włóczkę z kartonika i przewiązuję mocno na środku.


Rozcinam brzegi i tworzy mi się taki kwiatuszek. :)


Wyrównuje niteczki, żeby stworzyć ładny, okrągły pomponik.


W analogiczny sposób robię dwa kolejne pompony.


Doczepiam moje pompony do literki za pomocą szpileczek.


Każdą szpilkę zaginam z tylu i skracam, żeby nie zrobić sobie o nią w przyszłości krzywdy.
Delikatnie nasuwam niteczki, żeby zamaskować szpilkę.


Na koniec mocuje niteczkę do powieszenia i literka gotowa.


Tak zdobi moją ścianę. :)


Na zdjęciu widzicie też kota Stefana. :)

Zapraszam do komentowania.:)

Buziaki :*

piątek, 21 października 2016

MISTERNE PAJĘCZYNKI
Czyli łapacze snów...


Hola Dziubaski :)


Oglądałam dzisiaj, przy śniadaniu, różne głupoty w “internetach”.
Natrafiłam na łapacze snów. Zawsze fascynowały mnie plecione pajęczynki, piórka i koraliczki zdobiące owo cudo.
Zapragnęłam więc takie cudo posiadać. :)


Potrzebne mi będą:
  • drut pamięciowy (ja użyłam zwykłego kupionego w jakimś markecie ogrodniczym bo był tani :) )
  • cążki
  • niteczki, włóczki
  • koraliczki
  • więcej koraliczków :)



Zaczynam od odcięcia kawałka drutu i uformowania go na kubku na kształt koła.
Dzisiaj będzie sentencja księżniczkowa, przeważa więc kolor różowy.



Zaczynam odplątywać poplątaną włóczkę i tracę na tym pół życia. Przy okazji zastanawiając się: CZEMU DO DIABŁA UBZDURAŁAM SOBIE ŁAPACZ SNÓW?!
Po wyplątaniu się, owijam drucik tak samo jak robiłam to z bransoletkami z wcześniejszego posta.


Następnie wyplatam pajęczynkę.
Ciężko mi opisać cały proces więc pokażę go na zdjęciach.
Pomagam sobie plastikową igłą. Początkowo próbowałam przewlekać niteczki palcami, później wzięłam szydełko i znowu przeklęłam się za dzisiejszy pomysł. :) Jednak igła przywróciła mi uśmiech. :)





Przy kolejnych okrążeniach przytrzymuje palcem miejsce przełożenia włoczki, żeby utrzymać lekkie naprężenie. Pajęczynka wygląda lepiej jeśli nie jest zbyt luźna.



Na samym końcu nawlekam koralik i standardowo zabezpieczam bezbarwnym lakierem. :)



Pajęczynka gotowa.
Od teraz zaczynam szanować pracę pająków. :)



Czas na koraliki. :)
Wybieram kolorki, układam wzór i docinam niteczki.


Nawlekam wszystko na niteczki. Na końcach wiąże supełki i zabezpieczam lakierem. Mogłabym przypalić końcówkę zapalniczką jednak nie zawsze się to sprawdza. Moja włóczka zaczyna się palić zamiast zgrzewać. A lakier jest świetny. Nie ciemnieje, nie zostawia śladów i nie muszę się martwić, że opalę sobie palec. :)


Niteczki przywiązuję do koła z pajęczynką.


U góry koła, na wprost środkowego sznureczka z koralikami, mocuję sznureczek do wieszania. Supełek maskuję przeciągając go do środka koralika, który zakładam.


Gotowy łapacz snów wygląda tak. :)


Po zrobieniu pierwszego stwierdzam, że to jednak nic trudnego i robię kilka następnych.
Czarny jest dla Amszy. :)
A czerwony dla mnie. :)


Ten łapacz zrobiłam dla Mamuni. :)
Mam nadzieję, że jej się spodoba.



Zapraszam do komentowania.:)
Kolorowych snów. :)
Buziaki :*