Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą lakier. Pokaż wszystkie posty

piątek, 21 października 2016

MISTERNE PAJĘCZYNKI
Czyli łapacze snów...


Hola Dziubaski :)


Oglądałam dzisiaj, przy śniadaniu, różne głupoty w “internetach”.
Natrafiłam na łapacze snów. Zawsze fascynowały mnie plecione pajęczynki, piórka i koraliczki zdobiące owo cudo.
Zapragnęłam więc takie cudo posiadać. :)


Potrzebne mi będą:
  • drut pamięciowy (ja użyłam zwykłego kupionego w jakimś markecie ogrodniczym bo był tani :) )
  • cążki
  • niteczki, włóczki
  • koraliczki
  • więcej koraliczków :)



Zaczynam od odcięcia kawałka drutu i uformowania go na kubku na kształt koła.
Dzisiaj będzie sentencja księżniczkowa, przeważa więc kolor różowy.



Zaczynam odplątywać poplątaną włóczkę i tracę na tym pół życia. Przy okazji zastanawiając się: CZEMU DO DIABŁA UBZDURAŁAM SOBIE ŁAPACZ SNÓW?!
Po wyplątaniu się, owijam drucik tak samo jak robiłam to z bransoletkami z wcześniejszego posta.


Następnie wyplatam pajęczynkę.
Ciężko mi opisać cały proces więc pokażę go na zdjęciach.
Pomagam sobie plastikową igłą. Początkowo próbowałam przewlekać niteczki palcami, później wzięłam szydełko i znowu przeklęłam się za dzisiejszy pomysł. :) Jednak igła przywróciła mi uśmiech. :)





Przy kolejnych okrążeniach przytrzymuje palcem miejsce przełożenia włoczki, żeby utrzymać lekkie naprężenie. Pajęczynka wygląda lepiej jeśli nie jest zbyt luźna.



Na samym końcu nawlekam koralik i standardowo zabezpieczam bezbarwnym lakierem. :)



Pajęczynka gotowa.
Od teraz zaczynam szanować pracę pająków. :)



Czas na koraliki. :)
Wybieram kolorki, układam wzór i docinam niteczki.


Nawlekam wszystko na niteczki. Na końcach wiąże supełki i zabezpieczam lakierem. Mogłabym przypalić końcówkę zapalniczką jednak nie zawsze się to sprawdza. Moja włóczka zaczyna się palić zamiast zgrzewać. A lakier jest świetny. Nie ciemnieje, nie zostawia śladów i nie muszę się martwić, że opalę sobie palec. :)


Niteczki przywiązuję do koła z pajęczynką.


U góry koła, na wprost środkowego sznureczka z koralikami, mocuję sznureczek do wieszania. Supełek maskuję przeciągając go do środka koralika, który zakładam.


Gotowy łapacz snów wygląda tak. :)


Po zrobieniu pierwszego stwierdzam, że to jednak nic trudnego i robię kilka następnych.
Czarny jest dla Amszy. :)
A czerwony dla mnie. :)


Ten łapacz zrobiłam dla Mamuni. :)
Mam nadzieję, że jej się spodoba.



Zapraszam do komentowania.:)
Kolorowych snów. :)
Buziaki :*

poniedziałek, 17 października 2016

ZAKRĘCONA, ZAKRĘCONA
Czyli “odnowa biologiczna” bransoletek.


Hola Dziubaski :)


Dzisiaj będę odnawiać stare, metalowe bransoletki.
Kiedyś może były ładne i modne ale teraz, niestety lata świetności mają już za sobą.


Potrzebne mi będą:
  • stare bransoletki
  • kolorowe włóczki
  • kóleczka metalowe oraz inne ozdoby, które przyczepię do bransoletek



Pracę zaczynam od włączenia sobie Reni i fałszowania pod nosem. :)
Luby w pracy, Amsza w kuchni coś tam znowu piecze, więc co mi zależy.
I tak nikt nie będzie podsłuchiwał. :)

Wybraną włóczkę zaczynam zakręcać wokół bransoletki.
Staram się owijać jak najdokładniej dla uzyskania ładniejszego efektu.



Tak wygląda już zakręcona bransoletka. :)
W tym miejscu chciałabym podkreślić, że to jest właśnie branSoletka a nie branZoletka. Niestety sporo ludzi popełnia ten błąd.
Ale nie będę tu nikogo umoralniać językowo. :)



Analogicznie owijam pozostałe bransoletki. Końcówki włóczki zabezpieczam nieśmiertelnym i zawsze pomocnym, bezbarwnym lakierem do paznokci. :)



Następnie dodaję ozdoby. Zakładam kółeczka, na jednym z nich doczepiam koralik.



Moje bransoletki przeszły pełną odnowę biologiczną i wyglądają świetnie. :)
Niestety “trupia ręka” Amszy psuje troszkę efekt ale z braku innej modelki… ;p



A tak na poważnie mówiąc, muszę pochwalić tutaj Amę. Zawsze dzielnie mi pozuje we wszystkich sytuacjach (nawet tych najbardziej zakręconych). Nawet jak narzekam, że trzyma rękę jak trup. :) :*



Zapraszam do komentowania.:)

Buziaki :*

poniedziałek, 12 września 2016

KWIATOWE LUSTRO
Czyli powiedz przecie, kto najpiękniejszy jest na świecie.

Hejka ;)

Dziś będziemy odnawiać stare lustro.
W końcu, każda kobieta lubi się przeglądać,
(niestety niektórzy mężczyźni nawet częściej niż my ;D ).
Tworzymy lustro, w którym nie tylko zobaczymy ładne odbicie,
:)
ale też będzie miało funkcję dekoracji pomieszczenia.


Zaczynamy !!!


Co potrzebujemy:
  • Taśma malarska
  • Stare gazety
  • Farba
  • Pędzelek
  • Nożyczki
  • Papier ścierny
  • Przeźroczysty lakier
  • Ozdoby (w tym przypadku sztuczne kwiaty)
  • Pinezki
  • I lustro ;)


Ramkę lustra przecieramy delikatnie papierem ściernym, aby ją zmatowić.



Obklejamy wewnętrzne brzegi lustra taśma malarską, żeby przy malowaniu nic nie pobrudzić.


I malujemy ramkę na wybrany kolor.
Po pokryciu jedną warstwą farby odczekałam jakiś czas i pomalowałam ją ponownie, dla lepszego efektu.


Jak farba dobrze nam wyschła, przyklejamy na całą powierzchnię lustra stary arkusz gazety. Będziemy mogli bezpiecznie je wylakierować.


Na koniec w rogach ramki przyczepiłam na pinezki sztuczne kwiaty, które zalegały w szufladzie a tu świetnie się komponują.

Lato się kończy, ale nie u nas w domu ;)
Sentencja kwiatowa.






Jak Wam sie podoba?
Czekam na komentarze ;)
Do następnego ;)